Zarejestruj    Zaloguj    Dział    Szukaj    FAQ



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
 Post Napisane: 11 lut 2016, o 20:42 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 21:36
Posty: 6072
Lokalizacja: Chorzów/Hajduki
Pochwały: 1
Imię: Henryk.
Historia Z.U.S.-u sięga 1922 roku wtedy to Sejm Śląski powołał go do istnienia jakoZakład Ubezpieczeń Społecznych Województwa Ślaskiego w Królewskiej Hucie i była jedną z największych instytucji ubezpieczeniowych w Polsce.Zanim powstał obecny gmach do 1927 r. Z.U.S. mieścił się w pomieszczeniach budynku przy ul.Wolności 11
Załącznik:
1..JPG
1..JPG [ 169.81 KiB | Przeglądane 1012 razy ]

Załącznik:
2..JPG
2..JPG [ 156.94 KiB | Przeglądane 1012 razy ]

oraz w szkole na ul.Dąbrowskiego 53,być może już było za mało miejsca.
Nie wiem jaką część szkoły zajmowała instytucja ale aż tak ważne to nie jest.
I tu pierwszy "odprysk"
To ta szkoła do której chodził noblista ur. w Królewskiej Hucie Kurt Alder.
Kurt Józef Alder urodził się 10 lipca 1902 roku w Królewskiej Hucie. Był synem nauczyciela Josepha Augusta oraz Marii z domu Lammel. Dzieciństwo spędził w kamienicy przy obecnej Wolności 59.
W 1994 roku na chorzowskiej kamienicy, w której mieszkał odsłonięto tablicę pamiątkową.
Załącznik:
Dom Kurta Aldera.JPG
Dom Kurta Aldera.JPG [ 186.23 KiB | Przeglądane 1012 razy ]

były inne ale ginęły
Załącznik:
S7309390.JPG
S7309390.JPG [ 161.55 KiB | Przeglądane 1012 razy ]

w końcu zdecydowano umieścić z materiału nikomu nie przydatnego
Załącznik:
Kurt Alder.JPG
Kurt Alder.JPG [ 192.34 KiB | Przeglądane 1012 razy ]

Gdy miał 6 lat Alderowie przeprowadzili się do mieszkania przy ulicy Dąbrowskiego 38,
skąd kurt miał bardzo blisko do szkoły (budynek dzisiaj już nie istnieje).
Edukację rozpoczął 1 kwietnia 1908 roku, uczęszczał wtedy do szkoły powszechnej nr V (dzisiaj Gimnazjum nr 1), gdzie pracował jego ojciec.Ta sama szkoła w roku 2009
Załącznik:
1.JPG
1.JPG [ 225.9 KiB | Przeglądane 1012 razy ]

Załącznik:
2.JPG
2.JPG [ 224.59 KiB | Przeglądane 1012 razy ]

od tego czasu wielce się zmieniła,rok 2014
Załącznik:
3.JPG
3.JPG [ 222.69 KiB | Przeglądane 1012 razy ]

Załącznik:
4.JPG
4.JPG [ 157.21 KiB | Przeglądane 1012 razy ]

Załącznik:
6.JPG
6.JPG [ 163.79 KiB | Przeglądane 1012 razy ]

a niedawno ukończona renowacja i widać wyraznie wiele detali
Załącznik:
7.JPG
7.JPG [ 219.05 KiB | Przeglądane 1012 razy ]

Załącznik:
8.JPG
8.JPG [ 196.97 KiB | Przeglądane 1012 razy ]

Załącznik:
12.JPG
12.JPG [ 251.17 KiB | Przeglądane 1012 razy ]

Załącznik:
13.JPG
13.JPG [ 248.88 KiB | Przeglądane 1012 razy ]

Załącznik:
15.JPG
15.JPG [ 243.89 KiB | Przeglądane 1012 razy ]

widać sowy a to nie jedyny budynek na którym umieszczono te ptaki
Załącznik:
17.JPG
17.JPG [ 169.37 KiB | Przeglądane 1012 razy ]

i pamiątkowa tablica
Załącznik:
19.JPG
19.JPG [ 255.74 KiB | Przeglądane 1012 razy ]

Od 1913 roku chodził już do Wyższej Szkoły Realnej (obecnie Zespół Szkół Technicznych i Ogólnokształcących nr 4).
Tam 7 kwietnia 1922 roku zdał maturę.
Był to jednak okres Powstań Śląskich, w wyniku których Chorzów stał się częścią Polski. W związku z tym Alderowie wyjechali do
Berlina, gdzie Kurt zaczął studiować chemię na Uniwersytecie Fryderyka Wilhelma.
Pół roku później rodzina przeniosła się do Kilonii, tam kontynuował naukę na Uniwersytecie Christiana Alberta.
Być może i Rysiek Ridel choć tego na chwilę obecną nie jestem pewien.

Wracamy do budynku Z.U.S-u.W miarę upływu czasu to było jednak niewystarczające i niewygodne dla prowadzenia działalności ubezpieczeniowej.
Budowę nowego gmachu Z.U.S.-u rozpoczęto w 1925 roczku i obecny gmach oddano do użytku 14.VII.1927 r.
zbudowano wg. projektu Rudolfa Ziołko z Świętochłowic a poświęcony przez bp.Arkadiusza Lisieckiego.
Dość okazały kubatura 64.533 m3,powierzchnia użytkowa 8.667 m2 i ponad 200 pokoi.
Załącznik:
1.JPG
1.JPG [ 156.78 KiB | Przeglądane 1012 razy ]

Załącznik:
2.JPG
2.JPG [ 199.83 KiB | Przeglądane 1012 razy ]

Załącznik:
4.JPG
4.JPG [ 196.17 KiB | Przeglądane 1012 razy ]


C.d.n.

_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 13 lut 2016, o 21:06 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 21:36
Posty: 6072
Lokalizacja: Chorzów/Hajduki
Pochwały: 1
Imię: Henryk.
Jego użytkownicy - powstał jako siedziba Z.U.S. i taką była do II W.Ś., natomiast po niej całkowicie opanowany przez
Urząd Bezpieczeństwa Publicznego,ten mroczny czas trwał do 1956 r.
Po 1956 stał się siedzibą dyrekcji wielu uspołecznionych instytucji życia gospodarczego miasta jak m.in.
Miejski Handel Detaliczny,M.H.Mięsem,Powszechna Spółdzielnia Spożywców,
Chorzowskich Zakładów Gastronomicznych a także placówek miejskiego Zespołu Opieki Zdrowotnej.
Ale głównym użytkownikiem i administratorem był Z.U.S.
Załącznik:
5..JPG
5..JPG [ 180.42 KiB | Przeglądane 968 razy ]

Załącznik:
6.JPG
6.JPG [ 245.36 KiB | Przeglądane 968 razy ]

tymi drzwiami od ul. Drzymały wchodziło się do przychodni m. in. dentysty.
Załącznik:
7.JPG
7.JPG [ 236.85 KiB | Przeglądane 968 razy ]

Z zewnątrz jak i wewnątrz budynek sprawia wrażenie i pasuje do budynków instytucji publicznych budowanych przed wojną
W holu na II piętrze umieszczono marmurową płytę erekcyjną z inskrypcją.
Załącznik:
14.JPG
14.JPG [ 119.53 KiB | Przeglądane 968 razy ]

Na niej są wszyscy ci którzy powinni być
Załącznik:
15.JPG
15.JPG [ 143.81 KiB | Przeglądane 968 razy ]

Po przeciwnej stronie sala konferencyjna
Załącznik:
13.JPG
13.JPG [ 143.85 KiB | Przeglądane 968 razy ]

drzwi oryginalne,budynek godny podziwu nie tylko z zewnątrz ale i wewnątrz prezentuje się okazale.
Posadzki,stropy,poręcze i w ogóle
Załącznik:
10.JPG
10.JPG [ 179.36 KiB | Przeglądane 968 razy ]

Załącznik:
11.JPG
11.JPG [ 149.26 KiB | Przeglądane 968 razy ]

Załącznik:
12.JPG
12.JPG [ 167 KiB | Przeglądane 968 razy ]

Nie udało mi się sfotografować takich kominowatych niby podwórek z wyłożonymi ścianami z białej glazurowatej cegły
Załącznik:
2016-02-07_205834.png
2016-02-07_205834.png [ 235.12 KiB | Przeglądane 968 razy ]

w czasie okupacji w tym budynku był Landesversicherungsanstalt Schlesien, czyli też ubezpieczenia.
Załącznik:
2014-05-31_165354.png
2014-05-31_165354.png [ 247.21 KiB | Przeglądane 968 razy ]

Na początku lat 90-tych ubiegłego wieku ponownie jest jedynym właścicielem budynku.

Z "Chorzów w czasie i przestrzeni" Romana Liczby.

Teraz "odprysk historyczny" dość ponury z czasów jak budynek był we władaniu U.B.,ale przedtem takie wprowadzenie

Taki był początek.
5 marca 1953 roku zmarł Józef Stalin. W całym bloku wschodnim obowiązywała żałoba.
Decyzja zapadła 7 marca tego samego roku,zebrał się Komitet Wojewódzki P.Z.P.R. i Prezydium W.R.N. i w im. mas pracujących województwa katowickiego zwracają sie do K.C. P.Z.P.R.,do rządu P.R.L. z prośbą o nadanie miastu Katowice imię Stalinogród.

Warto wspomnieć, że w pierwszym momencie to nie Katowice, lecz Częstochowa miała zostać nazwana Stalinogrodem. Pomysł takiej zmiany nazwy tego miasta upadł chyba tylko dlatego, że będący wówczas posłem na Sejm PRL pisarz śląski Gustaw Morcinek nie stracił przytomności umysłu i wyperswadował go retorycznym pytaniem: „Czy ludzie będą się teraz modlić do Matki Boskiej Stalinogrodzkiej?”.
Józef Olszewski I sekretarz K.W. P.Z.P.R sugrował że właściwsze byłoby nadanie tego imienia Nowej Hucie lub Tychom,jako zbudowanym od fundamentów miastom socjalistycznym.Odpowiedz Bermana-stanowcze nie.
Sugerowano Bermanowi także iż właściwsza nazwa bardziej pasująca do języka polskiego to Stalinowice.Opdpowiedz - nie.

http://docs7.chomikuj.pl/...zwy-Katowic.rtf
Do dziś nie wiadomo, kto pierwszy wpadł na ten pomysł. Najprawdopodobniej zrodził się on w Warszawie, w głowie Bolesława Bieruta, ale do Katowic z tą wiadomością i zaleceniem, że ma się wydawać, iż to inicjatywa oddolna, zadzwonił Jakub Berman. Nawet po latach od tego wydarzenia, w w rozmowie z Teresą Torańską, Berman niczego nie wyjaśnia.
"Torańska: 5 marca »przestało bić serce wodza ludzkości, wyzwoliciela narodu polskiego«, który »dał nam wolność, był ojcem wszystkich«. Najpierw 7 marca zmieniliście nazwę Katowic na Stalinogród.
Berman: Z głupoty. Ja wstrzymałem się od głosu.
Torańska: Było głosowanie?
Berman: Było.
Torańska: Zaproponował Bierut?
Berman: Nie pamiętam.
Torańska: Kto był za?
Berman: Pomysł przeszedł większością głosów, więc nie ma co liczyć. W takich przypadkach odgrywają często rolę rozmaite względy przypadkowe, nieistotne, nie wynikające z ogólnych założeń”.

Choć Rada Państwa i Rada Ministrów podpisały zgodę na zmianę nazwy już 8 marca, to formalnie wniosek musiał być zgłoszony podczas obrad sejmu. Kozłem ofiarnym został Gustaw Morcinek - znany i ceniony pisarz, w czasie wojny więzień obozów koncentracyjnych, mieszkaniec Katowic, śląski poseł na sejm PRL. To jemu wyznaczono niewdzięczną rolę "głosu narodu" i to on został zapamiętany jako ten, który pragnął z Katowic zrobić Stalinogród. Mimo, że posiedzenie sejmu, na którym, zmuszony do tego, postawił wniosek i go uzasadnił odbyło się dopiero 28 kwietnia, a więc prawie dwa miesiące po zmianie nazwy.
- Śląski przemysł rozwija się prężnie dzięki braterskiej pomocy Związku Radzieckiego i dzięki serdecznemu ustosunkowaniu się towarzysza Stalina do Polski - mówił. - Wdzięczny Ślązak postąpił więc chyba najtrafniej, pragnąc przez przemianowanie Katowic na Stalinogród (...) zbudować wieczny pomnik swemu wodzowi Józefowi Stalinowi.
Po wystąpieniu dostawał listy z pogróżkami, jego reputacja była mocno nadszarpnięta. Słowa, których wtedy użył prześladowały go przez wiele lat i kilkakrotnie się z nich tłumaczył. Wspominał to Gustaw Herling-Grudziński: - Po latach w okresie odwilży spotkałem Morcinka w Wiedniu. Był człowiekiem złamanym. (…) Zamęczał mnie prośbami o spisanie okoliczności tego wymuszonego na nim wniosku poselskiego, w imię przekazania prawdy przyszłym pokoleniom.
Co się wiązało z tą zmianą:
Tego samego dnia zawiadowcy stacji na dworcu kolejowym informowali: „Tu stacja Stalinogród, byłe Katowice”, w ekspresowym tempie zmieniono też wszystkie tablice informacyjne, nazwy szkół, szpitali i urzędów.
Pierwszy chłopiec, który urodzi się w Stalinogrodzie – zgodnie z rozporządzeniem Miejskiej rady Narodowej – miał się nazywać Józef. W sumie w Stalinogrodzie urodziło się 16 tysięcy i 719 osób.

Tych co nie przyjmowali do wiadomości iż Katowic już nie ma,a w tramwaju żądali taki bilet byli wyrzucani z niego (Moja mama z czymś takim się zetknęła).Jakichś głośniejszych protestów nie odnotowano,tutaj szalała bezpieka a Ślązaków rozliczano za volkslisty,służbę w wermahcie więc siedzieli cicho.
Z Polityki art.Jana Dziadula dnia 8 marca 2003r.

Nie wszyscy jednak.
Jak już wspominałem dla Śląska to był mroczny czas,rozliczanie za volkslisty,służbę w wermahcie co jeszcze poniekąd do dzisiaj budzi pewne kontrowersje.
Ale na jedyny poważny protest zdecydowały się trzy uczennice z chorzowskiego liceum im.Mari Skłodowskiej-Curie na Dąbrowskiego (fot. z 2007 r.)
Załącznik:
1.JPG
1.JPG [ 232.62 KiB | Przeglądane 968 razy ]

wtedy szkoła nie wyglądała zbyt ciekawie
Załącznik:
3.JPG
3.JPG [ 168.85 KiB | Przeglądane 968 razy ]

a widać było że ma potencjał
Załącznik:
4.JPG
4.JPG [ 246.36 KiB | Przeglądane 968 razy ]

Załącznik:
5.JPG
5.JPG [ 242.42 KiB | Przeglądane 968 razy ]

odnowiono elewację
Załącznik:
6.JPG
6.JPG [ 246.68 KiB | Przeglądane 968 razy ]

i odzyskała blask
Załącznik:
7..JPG
7..JPG [ 200.92 KiB | Przeglądane 968 razy ]

a nawet zegar
Załącznik:
9..JPG
9..JPG [ 136.96 KiB | Przeglądane 968 razy ]

i sowy stały się widoczne jako swego rodzaju symbol
Załącznik:
S7300860.JPG
S7300860.JPG [ 208.35 KiB | Przeglądane 968 razy ]

Natalia Piekarska,Zosia Klimonda i Basia Galas w dziewiątej klasie chorzowskiego liceum postanowiły coś zrobić.Przypomnieć ludziom że Katowice to Katowice a nie Stalinogród i że z komuną coś nie tak.I tak wspólnie na wypożyczonej maszynie do pisania oraz na małej drukarence dziecięcej zaczęły produkować ulotki,potem rozrzucały je w Chorzowie i miastach przyległych,podkładały pod wycieraczkami znanym panom z milicji i bezpieki,rozsypywały w tramwajach,przed gmachem U.B.,podkładały w barach i restauracjach.
Trwało to kilka tygodni aż wpadły,zostały aresztowane i przesłuchiwane w chorzowskim Urzędzie Bezpieczeństwa,czyli obecnym Z.U.S-sie
Zaczęły się wielogodzinne przesłuchiwania i prowokacje, karcer, bicie i torturowanie, najpierw w Chorzowie, potem w Katowicach. "Najdłuższe moje przesłuchanie, trwające bez przerwy, bez jedzenie i picia, bez spania, dniami i nocami, ze zmieniającymi się śledczymi, trwało cały tydzień" - pisała Natalia Piekarska-Poneta w książce "Byłam nie tylko na Mikołowskiej”. "Nie będziesz się przeciwstawiać śląskiemu pisarzowi! Nie będziesz gówniaro mądrzejsza od niego! - krzyczeli. I wciąż zadawali te same pytania: "Kto jeszcze? Kto ci kazał? Ilu was było? My wszystko wiemy! Z czyjego polecenia? Mów! Ty… K… Mów"
Jednym słowem wietrzono potężny spisek.
Przesłuchiwani byli wszyscy,koleżanki z klasy,mieszkańcy domu na ul.Hajduckiej 37 gdzie mieszkała Natalia
Załącznik:
S7307986.JPG
S7307986.JPG [ 177.61 KiB | Przeglądane 968 razy ]

w jej wspomnieniach wyczytałem że jak przejeżdżała tramwajem,to widziała okna z jej pokoju.
Budynek był pod stałą obserwacją,a w liceum nauczyciele dostali odpowiednie polecenie aby sprawdzać zeszyty i tornistry.
Po czym Natalia trafiła do tego oprotestowanego Stalinogrodu na ul.Mikołowską,czyli tamtejszego więzienia.
Już jako siedmioletnia dziewczynka mieszkała w Katowicach na Mikołowskiej 48 obok koszar i niedaleko miejsca,gdzie nigdy w życiu by nie pomyślała że tam trafi.
C.d.n.

_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 14 lut 2016, o 19:22 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 21:36
Posty: 6072
Lokalizacja: Chorzów/Hajduki
Pochwały: 1
Imię: Henryk.
W czerwcu 1953 po zakończeniu śledztwa zostały przetransportowane do bytomskiego więzienia.
Więzienie z 1892 r. ponure,z zewnątrz jak o od środka (byłem z 1 godz.niewiele pamiętam bo nie potrafiłem się skupić)
Załącznik:
1.JPG
1.JPG [ 206.29 KiB | Przeglądane 945 razy ]

Załącznik:
2.JPG
2.JPG [ 249.43 KiB | Przeglądane 945 razy ]

Załącznik:
3.JPG
3.JPG [ 243.01 KiB | Przeglądane 945 razy ]

Załącznik:
4..JPG
4..JPG [ 254.75 KiB | Przeglądane 945 razy ]

Załącznik:
5.JPG
5.JPG [ 196.15 KiB | Przeglądane 945 razy ]

wykonywano tam wyroki śmierci do 1920 przez powieszenie jak i ...ścięcie toporem na dziedzińcu.Wykonano tu wyrok na zbóju Karolu Pistulce (1876),1920-zginęła w swej celi w tajemniczych okolicznościach działaczka harcerska i kurierka powstańcza, zatrudniona w Polskim Komitecie Plebiscytowym – Pola Maciejowska.
To nie było żadnym pocieszeniem dla naszej bohaterki,przytaczam jako ciekawostkę niejako przy okazji.
A gdyby tak z tą elewacją coś zrobiono.
Tam w czerwcu miała się odbyć rozprawa sądowa Sądu Wojewódzkiego w Stalinogrodzie na sesji wyjazdowej w Bytomiu ul.Piekarska 1
Załącznik:
6.JPG
6.JPG [ 183.8 KiB | Przeglądane 945 razy ]

Załącznik:
7.JPG
7.JPG [ 176.56 KiB | Przeglądane 945 razy ]

Załącznik:
8.JPG
8.JPG [ 153.94 KiB | Przeglądane 945 razy ]

8 czerwca 1953 roku uczennice usłyszały straszny wyrok: "Natalia Piekarska, Barbara Galas i Zofia Klimonda zostały uznane za winne tego, że w pierwszej połowie marca 1953 r. wspólnie sporządzały i kolportowały (rozrzucały) ulotki o treści nawołującej do zbrodni i zawierające fałszywe wiadomości mogące wyrządzić istotną szkodę interesom Państwa Polskiego i za to (...) oskarżona Galas Barbara została skazana na 4 lata więzienia, a oskarżone Piekarska Natalia i Zofia Klimonda na umieszczenie w zakładzie poprawczym”.

Ot i taki "kamyczek" do ogródka sędziowskiego z tej rozprawy.Sędzia tłumaczył jej szkodliwość popełnionego czynu wyjaśniając:
"Katowice muszą się nazywać Stalinogrodem ,albowiem dawny właściciel małej miejscowości Koczowic,bogacąc się na krzywdzie ludzkiej,był prawdziwym katem dla swoich poddanych!Mówi o tym nazwa miasta,w której słowo "kat" umieszczone jest na samym początku jego nazwy:Kat-owice..."

Natalia trafiła do zakładu w Wodzisławiu Śl.(ob.Urząd Miejski) skąd zbiegła,ukrywała się z pomocą rodziny i znajomych wędrując przez Jeleśnię,Wrocław,Nysę,Pietrykowice k/Żywca aż trafiła do Gdańska-Wrzeszcza gdzie po zdaniu egzaminu została przyjęta do Technikum Wychowania Fizycznego.Uczyła się tam aż do ponownego zatrzymania,przewiezienia do Stalinogrodu i osadzenia w zakładzie w Zabrzu.

Przebywała tam do lutego 1956 uwolniła ją amnestia po śmierci Bieruta.
W październiku 1956 roku, po politycznej odwilży, z inicjatywy władz partyjnych Stalinogrodu i przy jednogłośnym poparciu, przywrócono nazwę Katowice.
Z ksiązki Natali Piekarskiej-Ponety "Byłam nie tylko na Mikołowskiej",warto poczytać jest w chorzowskiej bibliotece.

Dnia 2004-05-17 Natalia Piekarska-Poneta i Barbara Nowakowska dostały symboliczne klucze do miasta oraz tytuły Honorowy Obywatel Miasta Katowice.Zofia Klimonda nie doczekała tej znaczącej chwili. Obie panie wyróżniono za wyjątkowe bohaterstwo i patriotyczną postawę. W 1953 roku zaprotestowały przeciwko zamianie nazwy Katowic na Stalinogród. Miały wtedy po 16 lat.
My postanowiłyśmy zaprotestować przeciwko temu. Zapłaciłyśmy za to wysoką cenę - zgodnie twierdzą obie uhonorowane panie.

Udało się ułożyć życie
Natalia Piekarska-Poneta
- Obecnie mieszkam w Raciborzu, ale Katowice zawsze będą dla mnie bardzo ważne. To tutaj założyłam uszyty przez mamę mundurek, spędziłam dzieciństwo i dla tego miasta zdecydowałam się na tę akcję. Po wyjściu z więzienia moje życie było ciężkie, ale dobrzy ludzie mi pomogli. Najpierw skończyłam Liceum Kulturalno-Oświatowe w Gliwicach. Później uczyłam dzieci w wiosce koło Głuchołaz i dalej się kształciłam. Najpierw w liceum pedagogicznym, a później skończyłam studia pedagogiczne. Udało mi się ułożyć sobie życie. Mam dwóch synów oraz wnuki.

Wzorem ojca
Barbara Nowakowska z domu Galas
- Więzienie było dla mnie strasznym przeżyciem, które zaważyło na moim losie. Przez wiele lat miałam w papierach wyrok karny. Chciałam zapomnieć i wyjechałam do Konina, ale nie na wiele to się zdało, bo przeszłość nadal rzutowała na moje życie. Nie byłam w stanie kontynuować nauki, także oba moje małżeństwa zakończyły się fiaskiem. Obecnie mam dwie córki i syna oraz dwie wnuczki i wnuków. Uważam, że tamto nasze działanie nie było bohaterstwem, ale patriotyczną postawą, którą ukształtował we mnie mój ojciec - żołnierz AK.

Z ksiązki Pani Natali "Byłam nie tylko na Mikołowskiej”. i bodajże http://katowice.gazeta.pl...9,2079178.html.

Na chorzowskim zusie nie wzmianki o siedzibie U.B. a z pewnością wielu tam przechodziło gehennę.

_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 14 lut 2016, o 23:04 
Offline
Bratnia dusza

Dołączył(a): 29 lip 2014, o 09:07
Posty: 597
Lokalizacja: Katowice
Imię: Darek
Ciekawostką kartograficzną dotyczącą budynku Z.U.S. jest to,że na przedwojennych mapach WiG 1:25.000 i to zarówno z roku 1933 jak i 1939, jest on oznaczony Kosz. - koszary.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 15 lut 2016, o 17:13 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 21:36
Posty: 6072
Lokalizacja: Chorzów/Hajduki
Pochwały: 1
Imię: Henryk.
Ostatnio 401 napisał(a):
Ciekawostką kartograficzną dotyczącą budynku Z.U.S. jest to,że na przedwojennych mapach WiG 1:25.000 i to zarówno z roku 1933 jak i 1939, jest on oznaczony Kosz. - koszary.

Może to ma związek z tym:

7.IV.1923 podpisano umowę na wynajem:
- szkoły na ul.Dąbrowskiego razem z podwórkiem i budynkami bocznymi
- placów ćwiczeń przy ul.Dąbrowskiego i Łagiewnickiej

trza by sprawdzić jak było z tymi budynkami bocznymi,czyli te między szkołą a ZUS-em.

_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 15 lut 2016, o 22:43 
Offline
Bratnia dusza

Dołączył(a): 29 lip 2014, o 09:07
Posty: 597
Lokalizacja: Katowice
Imię: Darek
Szkoły 5 i 17 przy Dąbrowskiego były plebiscytowymi koszarami francuskimi a w latach 1922 - 1934 koszarami 75 pp.
Ta 5 to z przedwojennych wspomnień więc może być V, obecnie 1. 17 nie wiem gdzie była.
=> Patrz temat - Koszary 75 pp.
Kartografom się coś majtło.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 16 lut 2016, o 16:43 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 21:36
Posty: 6072
Lokalizacja: Chorzów/Hajduki
Pochwały: 1
Imię: Henryk.
Uzupełniam braki w mapach bo duże straty poniosłem i tak
Załącznik:
P47-S28-G_CHORZOW_1939 - Kopia.jpg
P47-S28-G_CHORZOW_1939 - Kopia.jpg [ 250.55 KiB | Przeglądane 861 razy ]

strzałką zaznaczyłem szkołę ewangelicką z 1912 roku obecnie Podstawowa 1,więc cały plac między cmentarzem a budynkami mógł wykorzystywany do ćwiczeń.Poczytam może coś się trafi.

_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 17 lut 2016, o 08:36 
Offline
Bratnia dusza

Dołączył(a): 29 lip 2014, o 09:07
Posty: 597
Lokalizacja: Katowice
Imię: Darek
No tak. Teraz wiedząc gdzie była szkoła nr V lub 5 (a następnie koszary mieszczące się w jej murach ) względem budynku ZUS można wnieść, że napis Kosz. odnosi się do budynku na lewo od niego a nie nad nim.
Błędem kartografów było pozostawienie napisu na mapie z 1939 roku.

Przyznaję się do błędu i proponuję usunięcie ostatnich wpisów w celu nie zaciemniania wątku głównego.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Dodaj do: Dodaj do Gadu-Gadu Dodaj do Grono.net Dodaj do Twitter Dodaj do Blip Dodaj do Flaker Dodaj do Pinger Wypowiedź dla Wykop Wypowiedź dla Facebook Wypowiedź dla Gwar Wypowiedź dla Delicious Wypowiedź dla Digg Wypowiedź dla Google Wypowiedź dla Reddit Wypowiedź dla YahooMyWeb Śledzik Dodaj do Kciuk.pl Dodaj do Spinacz.pl Dodaj do Yam.pl
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 

Strona główna forum » Eksploracja » Obiekty nieprzemysłowe » Nieprzemysłowe - Śląskie » Nieprzemysłowe - Chorzów


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

[ Time : 0.215s | 19 Queries | GZIP : Off ]