Zarejestruj    Zaloguj    Dział    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » Eksploracja » Obiekty nieprzemysłowe » Nieprzemysłowe - Śląskie




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
 Post Napisane: 23 lis 2010, o 20:41 
Offline

Dołączył(a): 28 lut 2010, o 19:06
Posty: 180
Imię: kasia
ten szpital chociaż nie jest opuszczony to warty uwagi.

Szpital powstał w 1993 roku na bazie Sanatorium Przeciwgruźliczego, którego początki sięgają 1898r. Majestatyczna budowla została wzniesiona w II połowie XIX stulecia, a więc jeszcze za cesarza Wilusia. Na zewnątrz najbardziej rzucają się w oczy czerwona cegła pruska, oraz charakterystyczne wieżyczki, w wewnątrz są duże sale i szerokie schody ze stylowymi poręczami. Budynek szpitala otoczony jest 9 ha parkiem leśnym, który jest dużym atutem w leczeniu chorób płuc. Cały teren jest do dyspozycji pacjentów. Zabudowania szpitala wraz z otoczeniem parkowym zostały wpisane do rejestru zabytków województwa śląskiego.
http://www.wscp.wodzislaw.pl/

Zdjęcia były robione troszkę w pośpiechu

(...)


Ostatnio edytowano 18 sie 2015, o 14:28 przez Aga, łącznie edytowano 1 raz
Usunięto zdjęcia, które się nie wyświetlały


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 23 lis 2010, o 21:27 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 19:45
Posty: 785
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / czasem Radlin
Imię: Andrzej
Znalazłem ciekawy artykuł o tym miejscu:
Cytuj:
Szpital na Wilchwach. Do dziś, nawet daleko poza powiatem wodzisławskim, tak właśnie jest nazywany. Od ponad stu lat wiadomo, że pod tą właśnie nazwą kryje się dawna Lecznica Spółki Brackiej.
Pierwotnie była ona własnością Towarzystwa Lecznicy Przeciwgruźliczej w rejencji opolskiej i w zamyśle przeznaczono ją dla robotników i osób biednych. Powstała w rekordowo szybkim tempie. Wiosną 1897 roku rozpoczęła się budowa tego potężnego i solidnego gmachu, a już z końcem roku następnego przyjęto w nim pierwszych pacjentów. Pierwotny projekt zakładał budowę szpitala na 50 łóżek. Po rozbudowie budynku głównego jego pojemność wzrosła ponadtrzykrotnie.Pod koniec pierwszej wojny światowej lecznica stała się własnością Spółki Brackiej w Tarnowskich Górach. Cały obiekt odnowiono, zmodernizowano i otoczono murowanym ogrodzeniem. Leśne otoczenie nabrało charakteru parku, nowoczesne leżalnie wybudowano zgodnie z obowiązującymi wówczas trendami panującymi w światowym lecznictwie gruźlicy. W szpitalu zainstalowana została telefonia wewnętrzna, z zagranicy sprowadzono aparaty dezynfekcyjne i chłodnię do wytwarzania lodu. Kilkuhektarowy teren z alejkami spacerowymi oświetlały latarnie gazowe, a dla umilenia czasu spędzającym tu całe miesiące chorym w pokojach zainstalowano radioodbiorniki, na zewnątrz zaś, przed leżalnią, głośniki i megafony. Prócz tego lecznica posiadała własną bibliotekę, aparat do projekcji filmów i salę kinową, co nawet w dzisiejszych czasach świadczyłoby o ogromnej nowoczesności i luksusie.Przez dziesiątki lat wodzisławska lecznica przeciwgruźlicza zaliczana była do najnowocześniejszych w kraju. Nieco podupadła pod koniec zeszłego wieku, ale od jakiegoś czasu znów przeżywa renesans. Dzięki reorganizacji pracy, zatrudnieniu najwyższej klasy fachowców, licznym remontom i zakupom nowoczesnego sprzętu weszła do czołówki najlepszych tego typu szpitali w Polsce.Mało kto uświadamia sobie, że cały kompleks zbudowany jest na terenie starego lasu iglastego, położonego na wysokości blisko 300 m nad poziomem morza, co stwarza doskonały klimat dla leczenia chorób płuc. Kiedyś, przed nastaniem epoki antybiotyków, gdy gruźlica należała do najgroźniejszych chorób śmiertelnych, taki mikroklimat był jednym z najważniejszych czynników leczenia tej przypadłości.Z dawnej dokumentacji wynika, że na przykład tylko od stycznia do września 1938 roku leczyło się tu ponad 900 pacjentów. Byli to w większości członkowie Spółki Brackiej, ich rodziny, inwalidzi, wdowy i sieroty kasy pensyjnej spółki oraz osoby skierowane z różnych instytucji ubezpieczenia społecznego. Opiekę medyczną nad nimi sprawował lekarz naczelny wraz z dwoma asystentami i zespołem pielęgniarek.Do najbardziej znanych postaci wilchwiańskiej lecznicy przeciwgruźliczej należy pełniący tu przez blisko 20 lat funkcję naczelnego lekarza doktor Alojzy Pawelec. Ten wybitny patriota śląski urodził się w styczniu 1886 roku w Marklowicach Dolnych w rodzinie Emanuela i Barbary z domu Stokowy. Do gimnazjum uczęszczał w Bytomiu, natomiast medycynę studiował w Gryfii, Wrocławiu i Dreźnie, gdzie w 1913 roku uzyskał dyplom lekarza, a rok później w Dreźnie - tytuł doktora nauk medycznych.W roku 1918 zamieszkał w Wodzisławiu. Dwa lata później ożenił się z Eleonorą Grauer. Z ich małżeństwa urodziło się troje dzieci. Najmłodsze z nich, syn Zbigniew, zginęło w 1944 roku w wieku 21 lat pod Wolbromiem jako uczestnik antyhitlerowskiego ruchu oporu.Alojzy Pawelec brał aktywny udział w organizowaniu plebiscytu i polskiej administracji na ziemi rybnicko-wodzisławskiej. Był uczestnikiem wszystkich trzech powstań śląskich, a także organizatorem życia kulturalnego w Rybniku i Wodzisławiu. Jako lekarz był członkiem Centralnego Komitetu do Walki z Gruźlicą i Śląskiego Towarzystwa do Walki z Gruźlicą.Będąc wybitnym specjalistą w leczeniu tej powszechnej i siejącej spustoszenie choroby, w lipcu 1921 roku powołany został na stanowisko dyrektora i lekarza naczelnego Lecznicy Przeciwgruźliczej Spółki Brackiej w Wodzisławiu Wilchwach. Funkcję tę pełnił do wybuchu drugiej wojny światowej. W latach trzydziestych był posłem, senatorem i wicemarszałkiem Senatu Rzeczypospolitej Polskiej z ramienia Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem (BBWR).Jako wybitny działacz państwowy, polityk i patriota we wrześniu 1939 roku znalazł się na hitlerowskiej liście proskrypcyjnej (Sonderfahndungsbuch), co zmusiło go do ucieczki i ukrywania się we Francji. Niemcom udało się jednak podczas rewizji w domu rodzinnym w Marklowicach odnaleźć jego archiwum osobiste i zarekwirować je. Później nigdy się już nie odnalazło.Zaraz na początku 1946 doktor Alojzy Pawelec wrócił do kraju, ale trudne politycznie lata powojenne nie pozwoliły mu na powrót do Wodzisławia. Objął stanowisko lekarza naczelnego Spółki Brackiej w Wałbrzychu, a w 1950 roku jako pełnomocnik ministra zdrowia zorganizował sanatorium przeciwgruźlicze na 1000 łóżek w Sokołowcu na Ziemiach Odzyskanych. Lekarską karierę zawodową zakończył jako ordynator uzdrowiska w Szczawnie Zdroju. Po przejściu na emeryturę w 1964 roku przeprowadził się do Katowic. Zmarł 18 sierpnia 1972 roku, a jego szczątki pochowane zostały na cmentarzu parafialnym w Wodzisławiu. W tym mieście jego imieniem nazwana jest jedna z ulic.Spacerując alejkami wokół szpitala na Wilchwach, łatwo zauważyć stojącą wśród drzew kolorową figurkę bogini łowów i lasów Diany. Nie wiadomo, kto i kiedy ją tu postawił, nieznany jest też autor rzeźby. Może śmiertelne żniwo gruźlicy sprawiło, że ktoś sprowadził tu ową boginię, gdyż jest ona też patronką dobrej śmierci. Poza legendami nie ma na temat jej tajemniczej obecności w wilchwiańskim lesie żadnych wiarygodnych informacji.Podobno sprowadził ją tu jakiś rozmiłowany w mitach kuracjusz. Kiedyś Diana stała u niego w ogrodzie, a na czas wielomiesięcznego leczenia gruźlicy przywiózł ją do parku szpitalnego i postawił na wprost okna sali, w której mieszkał. Gdy leczenie nie przyniosło skutku, a miłośnik mitycznych opowieści starożytnych Greków zmarł, nikt z jego rodziny nie odebrał kamiennej Diany i ta do dziś strzeże wilchwiańskiego lasu, a zamęczonym chorobami płuc pomaga spokojnie umrzeć.Inna legenda trąca nieco brukową powiastką. Rzekomo Diana ucieleśnia śliczną córkę dawnego administratora lecznicy. Podobno nastawiając kiedyś zegar na wieży szpitala, zobaczył ją z góry w wielce podejrzanych kontaktach z ulubionym pudlem. Zszedł na dół po strzelbę myśliwską, zabijając i ukochaną jedynaczkę, i psa. Na pamiątkę tego straszliwego mordu jakiś leczący się tu później artysta miał wyrzeźbić buszującą po lesie z psem Dianę. Wydarzyło się to rzekomo sto lat temu. Jedni mówią, że w lesie na porośniętych mchem kamieniach pozostały krwawe plamy, inni upatrują w tym śladów żelaza występującego w tutejszym piaskowcu. I podobno też w jesienne smutne noce nawet bez wiatru dochodzi z lasu jakiś straszny szelest, jakby się ktoś przedzierał przez krzewy i chaszcze. Diana poluje czy dusza nieszczęsnego dzieciobójcy szuka w lesie ukojenia?

Autor: Stanisław Woźnica


Źródło: http://www.nowiny.rybnik.pl/artykul,2370.html


Góra 
 Zobacz profil GG  
 
 Post Napisane: 23 lis 2010, o 21:31 
Offline

Dołączył(a): 7 sie 2010, o 19:14
Posty: 4682
Pochwały: 1
Imię: Karolina
A więc ta nieładnie pomalowana rzeźba, to Diana ze swoim psem...
Zaczyna się robić coraz ciekawiej :-)


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 23 lis 2010, o 22:19 
Offline
Przyjaciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 19:45
Posty: 785
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / czasem Radlin
Imię: Andrzej
szkieletek napisał(a):
A więc ta nieładnie pomalowana rzeźba, to Diana ze swoim psem...
Zaczyna się robić coraz ciekawiej :-)

Ta druga historia wydaje się bardziej intrygująca :)


Góra 
 Zobacz profil GG  
 
 Post Napisane: 24 lis 2010, o 15:26 
Offline

Dołączył(a): 28 lut 2010, o 19:06
Posty: 180
Imię: kasia
jestem za ta rzeźbą. jestem bardzo ciekawa co ona robi w lesie przy żłóbku??
:bad:


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 24 lis 2010, o 15:31 
Offline

Dołączył(a): 28 lut 2010, o 19:06
Posty: 180
Imię: kasia
i coś mnie tu zastanawia. czemu ta Diana ma na plecach worek ze strzałami??


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 24 lis 2010, o 17:28 
Offline
Muszkieter
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 18:45
Posty: 3051
Lokalizacja: Pszów
Imię: Marek
Miejsce ponure dosyć, przynajmniej dla mnie. Kilka lat temu mój ojciec był zmuszony spędzić tam około dwóch miesięcy, teraz regularnie musi bywać na badaniach kontrolnych, więc miałem okazję pooglądać to wszystko od wewnątrz.

_________________
Viribus Unitis


Góra 
 Zobacz profil GG  
 
Dodaj do: Dodaj do Gadu-Gadu Dodaj do Grono.net Dodaj do Twitter Dodaj do Blip Dodaj do Flaker Dodaj do Pinger Wypowiedź dla Wykop Wypowiedź dla Facebook Wypowiedź dla Gwar Wypowiedź dla Delicious Wypowiedź dla Digg Wypowiedź dla Google Wypowiedź dla Reddit Wypowiedź dla YahooMyWeb Śledzik Dodaj do Kciuk.pl Dodaj do Spinacz.pl Dodaj do Yam.pl
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

Strona główna forum » Eksploracja » Obiekty nieprzemysłowe » Nieprzemysłowe - Śląskie


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

[ Time : 0.151s | 15 Queries | GZIP : Off ]