Eksploratorzy
http://eksploratorzy.stronazen.pl/

Pyskowice - okolice dworca (skansen)
http://eksploratorzy.stronazen.pl/viewtopic.php?f=111&t=2908
Strona 1 z 1

Autor:  buba [ 6 sty 2011, o 21:35 ]
Tytuł:  Pyskowice - okolice dworca (skansen)

okolice stacji w Pyskowicach- linia jak najbardziej czynna.
Ale udalo nam się znalezc bocznice ktorymi już nic nie jezdzi, mini skansen i zawalona niestety parowozownie której dach spadl na łeb prosto uroczym starym parowozikom..:( sympatycy skansenu planowali je jakos wydobyc spod zwalow blach i betonu- mam nadzieje ze im się udalo!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Autor:  Ramires [ 21 lip 2014, o 02:39 ]
Tytuł:  Pyskowice - skansen, wieża i lokomotywownia

Witam
Szukałem ale chyba źle albo nie było tego wątku a nie chciałbym powtarzać "miejscówki".

W Pyskowicach (śląskie) jest sobie stara stacja kolejowa, i tuż przy niej skansen lokomotyw, opuszczona nastawnia bramowa, wieża wodna...

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Więcej zdjęć tutaj https://plus.google.com/u/0/photos/101975240403142792193/albums/6025203588168416753

Autor:  Chudy1210 [ 2 sie 2014, o 22:14 ]
Tytuł:  Re: Pyskowice - okolice dworca (skansen)

Odwiedziłem ten skansen 7 lipca, żar się lał z nieba ale dla tylu starych lokomotyw zawsze warto :) Na samym początku stoi opuszczona nastawnia bramowa w kiepskim stanie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Chwilę później spotkałem starszego pana z aparatem. Okazało się, że przybył w tym samym celu co ja, tyle że z Warszawy! Przedstawił się jako wielki pasjonat kolei, co było po nim widać. Minęliśmy zawaloną parowozownię i... lipa. Brama na teren gdzie stoją lokomotywy zamknięta. Co to w ogóle za skansen, czemu taka parowozownia i nastawnia bramowa tam niszczeją? Pogadaliśmy chwilę po czym rozstaliśmy się.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Resztki niemieckiego napisu na budynku:

Obrazek

Na ulicy pan poszedł w stronę swojego auta, ja miałem iść po rower, ale... nie, no przecież jakaś brama mnie nie zatrzyma, nie po to jechałem do Pyskowic rowerem w 32 stopniach by się odbić od kłódki. Podszedłem z drugiej strony, niezły klimat w tych zaroślach:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I voila, tu stoją nieogrodzone lokomotywy :) Prawdziwe cudeńka...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na pociągach specjalnie się nie znam, ale jestem w nich zakochany, tak mi od małego zostało :mrgreen:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dalej jednak część parowozów i najciekawszy obiekt, czyli wieża wodna były za płotem. Dla zdesperowanego eksploratora jednak nie stanowił większego problemu. Wspominałem, że na terenie nikogo nie było?

Obrazek

Obrazek

Postanowiłem nie rzucać się w oczy i od razu zabrać się do wieży, warto było ;) Zdjęcia samej wieży w odpowiednim wątku.

Obrazek

Autor:  Heniek [ 3 sie 2014, o 08:15 ]
Tytuł:  Re: Pyskowice - okolice dworca (skansen)

Ciągle się obawiam że tan cały skansen padnie,i co za tym idzie cała jego infrastruktura.

Autor:  Yossarian [ 17 sty 2015, o 00:12 ]
Tytuł:  Re: Pyskowice - okolice dworca (skansen)

Najpierw w tle: https://www.youtube.com/watch?v=zMVrgYVbjlc

Hmmm.... skansen.... Byłem w Chabówce, byłem w Wolsztynie, Warszawie i na wąskotorówce w Rudach. Dla mnie skansen, czyli muzeum na przestrzeni otwartej, wygląda trochę inaczej.
Ale to groby. Cmentarz maszyn kolejowych. Gnilec jak się patrzy. Rdza jest wszędobylska. Idealny plener na fotografowanie z rudymi modelkami w stylizacji steampunkowej. Lokomotywy które tam stoją, płaczą z niemocy schronienia się przed deszczem, słońcem i bezruchem. Nieistotne czy stoją na jakiejś zapadłej bocznicy kolejowej w chaszczach w Koziej Wólce, czy w SKANSENIE w Pyskowicach. Nie ważne dla nich gdzie. Ważne dla nich, że nic się nie dzieje. Trochę z deszczu pod rynnę. Nie żeby mi taki stan rzeczy przeszkadzał. Wolę cmentarzysko Rewolucji przemysłowej niż wypacynkowną "Piękną Helenę" Oczywiście śliczne wyremontowane parowozy mi nie przeszkadzają i właśnie doceniam starania muzeów o renowację następnych takich maszyn, ale jednak ja czułem się najlepiej w Pyskowicach. Z punktu widzenia wartości historycznej, ten "skansen" to porażka. Ale z punktu widzenia mojego, to widoki na miarę całkiem nie tak dalekiej przyszłości. Może doczekam, że będę szedł pośród takiego krajobrazu, szukając odrobiny jedzenia albo żywej duszy, tylko, że zamiast mijać Ty-42 będę mijał zgniłe i rude Pendolino zarośnięte chaszczami. Einstein powiedział: "Nie wiem czym będą ludzie walczyli podczas III wojny światowej. Ale podczas IV, będą używali kijów i kamieni"
Motywem przewodnim mojego spaceru były wymalowane białą farbą za pomocą stwardniałego pędzla wszędobylskie napisy na lokomotywach: "Przekazano do Muzeum Kolejowego w Pyskowicach dn. (tu wstawcie sobie obojętnie jaką datę. I tak ona nie ma znaczenia)"
No i co? Dostaliśmy te parowozy i co robimy? No nic, remontujemy. Zrobiliśmy dwa, może trzy. Ale przyjeliśmy dwadzieścia. Ale czy nasza siła robocza i finanse są normatywne do zgromadzonego sprzętu? Chronimy parowozy, przed tym, żeby nie zostały pocięte na żyletki? A co to za różnica? Ich agonia się przedłuży o kilkanaście lat. I tak zgniją, chyba że zabierze je inne muzeum, które ma pieniądze i środki, lub potną je złomiarze.
Cóż za skrajne miejsce. Przepiękne w swojej zgniliźnie i klimacie postapokalipsy a jednocześnie smutne muzeum, które muzeum (w moim mniemaniu) nie jest.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Autor:  Colorado Brothers [ 23 sie 2016, o 22:04 ]
Tytuł:  Re: Pyskowice - okolice dworca (skansen)

Bardzo ładne zdjęcia poprzednicy ;)

To ja zostawiam film z przechadzki po skansenie.


Autor:  Matiii743 [ 10 wrz 2016, o 20:24 ]
Tytuł:  Re: Pyskowice - okolice dworca (skansen)

Bez obrazy dla skansenu ale to nie wygląda jak skansen/muzeum czy jak to nazywają to wygląda jak SKUP ZŁOMU!!! :( (skup złomu dlatego że nie są złomiarzami i nie tną na żyletki taboru lecz je magazynują) nie dziwie się że mało ludzi to odwiedza bo, po 1 żeby tam się dostać to trzeba używać nawigacji, mapy lub pytać się miejscowych, po 2 nie ma czegoś takiego jak wejście główne tylko trzeba się przedzierać przez krzaki i "modlić" żeby jakiś menel ci nie zabrał aparatu/portfela, po 3 jest to na zadupiu z dala od jakiegoś centrum miasta i mało ludzi z poza miłośników kolei wie o tym skansenie, po 4 nie wygląda na muzeum/skansen jak już wyżej pisałem. Oczywiście nie życzę skansenowi źle ale piszę jaka jest prawda mam nadzieję że eksponaty jak i budynki będą uratowane lecz żeby to wyglądało jak muzeum XXI wieku z zadbanymi zabytkowymi budynkami oraz wyremontowanym taborem trzeba by było kilku sponsorów, pieniędzy z unii, pieniędzy z województwa ITP. a wątpię że znajdzie się tyle pieniędzy żeby to w miarę wyglądało. Według mnie skansenowi nie maluje się różowa przyszłość najprawdopodobniej skansen zaprzestanie działalności :( budynki rozbierze po jakimś czasie PKP a parowozy wyjadą do innych skansenów lub muzeów. Miejmy nadzieję że tak się niestanie :)

Autor:  Tubylec [ 6 paź 2017, o 09:01 ]
Tytuł:  Re: Pyskowice - okolice dworca (skansen)

Póki co,dachy nad katowicką parowozownią i sąsiednią elektrowozownią jeszcze całe.Czy są jakieś przeciwskazania żeby z nich skorzystać?
PS.Jakie są losy parowozu stojącego niegdyś przy katowickiej parowozowni?

Autor:  Matiii743 [ 6 paź 2017, o 19:52 ]
Tytuł:  Re: Pyskowice - okolice dworca (skansen)

Parowóz z katowickiej szopy stoi w Pyskowicach w skansenie

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/